Pieniny

Pieniny skradły moje serce. Co prawda, nie za pierwszym razem, ale za drugim, kiedy to ruszyłam spontanicznie z Warszawy, gdzie już po prostu się dusiłam, i udałam się do Szczawnicy. Ale o tym jest osobny wpis.:)

Śmiało mogę powiedzieć, że po Tatrach od razu na drugim miejscu mam Pieniny – są urocze. Żeby to dostrzec, trzeba trochę się nachodzić, ale warto, naprawdę warto!

Pieniny w deszczu

Wrzesień. Trzy Korony